Gdy myślimy o Spale, przed oczami staje nam gęsty, malowniczy las Puszczy Pilickiej. Jednak najbardziej rozpoznawalnym mieszkańcem tej miejscowości wcale nie jest żywe
zwierzę, lecz spiżowy posąg żubra, który od blisko wieku pełni funkcję nieoficjalnego herbu i największej atrakcji osady.
Oto niezwykła historia żubra, który zanim osiadł w Spale, przebył tysiące kilometrów i przetrwał dwie wojny światowe.
Aleksander II i petersburski odlew
Saga spalskiego żubra rozpoczyna się w październiku 1860 roku w zupełnie innym miejscu – w Puszczy Białowieskiej. Wówczas car Rosji Aleksander II zorganizował tam wielkie, wykwintne polowanie dla europejskiej arystokracji. Sam monarcha powalił jednego ze szczególnie dorodnych samców.
Aby upamiętnić to wydarzenie, car nakazał odlać pomnik żubra naturalnej wielkości:
Projekt: Węgierski malarz i grafik Michály Zichy.
Wykonanie: Odlew powstał w zakładach Ogariewa w Petersburgu.
Waga: Blisko 4 tony czystego spiżu.
W 1862 roku majestatyczny posąg stanął w osadzie Zwierzyniec koło Białowieży, posadowiony na kamiennej płycie i cokole z pamiątkowymi napisami po rosyjsku.
Wojenna odyseja: Od Białowieży do Warszawy
Spokój żubra przerwała I wojna światowa. W 1915 roku, podczas odwrotu wojsk rosyjskich, car Mikołaj II nakazał ewakuować pomnik w głąb Rosji. Rzeźba trafiła do Moskwy, gdzie spędziła kolejne lata.
Na mocy postanowień Traktatu Ryskiego po wojnie polsko-bolszewickiej, Polska odzyskała zrabowane dzieła sztuki i pamiątki. W 1924 roku spiżowy zwierz powrócił do kraju. Nie trafił jednak od razu na Podlasie, lecz na dziedziniec Zamku Królewskiego w Warszawie, a później do Muzeum Ziemi.
Prezydencki prezent i puszczańska przeprowadzka
W 1928 roku los pomnika odmienił prezydent II RP Ignacy Mościcki. Zachwycony kunsztem rzeźby, nakazał przenieść ją do swojej letniej, prezydenckiej rezydencji w Spale. Pomnik pozbawiono carskich napisów i ustawiono w reprezentacyjnej części osady, gdzie stoi po dziś dzień.
Legenda z czasów II wojny światowej > Gdy w 1945 roku wojska niemieckie wycofywały się ze Spały, jeden z oficerów podobno postanowił odciąć łeb ciężkiego posągu, by wywieźć go jako trofeum. Został jednak zastrzelony przez partyzantów, a odcięta głowa wróciła na swoje miejsce i została spowrotem przyspawana.
Symbol Spały i spór o "Ignaca"
Po II wojnie światowej Białowieża wielokrotnie ubiegała się o zwrot swojego historycznego pomnika. Mieszkańcy Spały tak bardzo zżyli się ze statuą (tworząc nawet Społeczny Komitet Obrony Spalskiego Żubra), że rzeźba pozostała nad Pilicą. Konflikt ostatecznie rozwiązano w 2014 roku, odsłaniając w Zwierzyńcu wierną replikę oryginalnego odlewu.
Dzisiaj spalski żubr ma nawet swoje własne imię – w plebiscycie z 2011 roku mieszkańcy nadali mu imię Ignac (na cześć prezydenta Mościckiego).
Każdy turysta odwiedzający Spałę musi zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie pod tym majestatycznym pomnikiem – świadkiem carskich polowań, burzliwych wojen i wielkiej polityki II Rzeczypospolitej.
Komentarze
Nie ma obecnie komentarzy
Napisz komentarz
Comment preview