Spacerując reprezentacyjną ulicą Piotrkowską w Łodzi, łatwo minąć miejsca, które kryją w sobie fascynujące opowieści o przeszłości miasta. Jednym z takich punktów jest
ulokowany pod numerem 37 Pomnik Lampiarza (często nazywany też pomnikiem bezimiennego elektryka). Ta niezwykła rzeźba z brązu na stałe wpisała się w industrialny klimat i miejską tkancę Łodzi.
Od gazu do elektryczności – skąd wziął się pomnik?
Pomnik nie znalazł się w tym miejscu przypadkowo. Odsłonięto go 21 września 2007 roku, a jego powstanie ściśle wiązało się z okrągłym jubileuszem – 100-leciem energetyki w Łodzi.
Choć dzisiaj kojarzymy „lampiarzy” głównie z romantyczną historią latarni gazowych, ten konkretny pomnik upamiętnia pionierów elektryfikacji. Postać umieszczona na drabinie, wspięta na stylową latarnię uliczną, symbolizuje trud i pracę ludzi, dzięki którym łódzkie ulice i domy rozbłysły nowym, elektrycznym światłem.
Symboliczne miejsce
Lokalizacja rzeźby przy ulicy Piotrkowskiej 37 również nie jest dziełem przypadku. Pomnik stanął dokładnie przed witryną dawnego, ekskluzywnego sklepu „American Diamant Palace”. To właśnie tam – po raz pierwszy w historii miasta – wieczorem 7 maja 1906 roku wnętrze zostało rozświetlone przez prąd elektryczny, dostarczony kablem niskiego napięcia z podziemi pobliskiego Grand Hotelu.
Stały element miejskiej scenerii
Rzeźba przedstawia elektryka w roboczym ubraniu i czapce z daszkiem, który wsparty na drabinie majstruje przy latarni. Wykonany z brązu monument wtopił się w deptak tak naturalnie, że przechodnie często biorą go z daleka za prawdziwego pracownika konserwującego oświetlenie. To także jedno z ulubionych miejsc turystów chętnie zatrzymujących się na pamiątkowe zdjęcie na słynnej łódzkiej „Pietrynie”.
Komentarze
Nie ma obecnie komentarzy
Napisz komentarz
Comment preview