Korzystając z tej witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie zgodnie z naszą Polityką prywatności.

Warszawa za jeden dowód: Jak z dziewczyną podbiliśmy stolicę w Dzień bez Samochodu

Co roku 22 września kierowcy na całym świecie zachęcani są do przesiadki z własnych czterech kółek do komunikacji miejskiej. Dla nas Światowy Dzień bez Samochodu stał sięWarszawa pretekstem do zorganizowania wyjątkowego, jednodniowego wypadu do Warszawy. Jak się okazało – nie tylko bezstresowego, ale i niespodziewanie taniego.

​Pomysł na wyjazd zrodził się spontanicznie. Zamiast spędzić kolejny wrzesień w korkach lub szukać wolnego miejsca parkingowego w centrum stolicy, postanowiliśmy sprawdzić w praktyce, jak działa coroczna akcja darmowych przejazdów. Zasady w Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej były bardzo proste: wystarczył jeden ważny dowód rejestracyjny samochodu, abyśmy mogli bezpłatnie wyruszyć w trasę.

​Trzy koleje, metro i zero biletów – transportowa przygoda

​Naszą podróż rozpoczęliśmy na lokalnej stacji, skąd odebrał nas pociąg Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej (ŁKA). Wystarczyło okazanie dowodu rejestracyjnego auta, by podróżować bez biletów. Następnie w Pruszkowie przesiadliśmy się w Szybką Kolej Miejską (SKM) – tam również darmowe przejazdy pozwoliły nam sprawnie dotrzeć do samej stolicy. Co więcej, w trakcie dnia bez kłopotu korzystaliśmy także z pociągów Kolei Mazowieckich oraz z warszawskiego metra, sprawnie przemieszczając się po całym mieście.

​Brak konieczności prowadzenia samochodu dał nam coś bezcennego: czas dla siebie. Zamiast skupiać się na drodze i korkach, mogliśmy w spokoju porozmawiać i na bieżąco planować kolejne punkty naszej trasy.

​Warszawa z nowej perspektywy

​Wysiadając w sercu Warszawy, szybko doceniliśmy zalety poruszania się pociągami i komunikacją miejską. Zamiast krążyć po zatłoczonych uliczkach w poszukiwaniu wolnego parkometru, po prostu wysiadaliśmy na kolejnych stacjach i od razu ruszaliśmy na spacer.

​W ciągu jednego dnia udało nam się zobaczyć zaskakująco wiele:

​Pałac Kultury i Nauki oraz ulica Emilii Plater – obowiązkowy punkt w centrum miasta, gdzie trafiliśmy na niesamowite motoryzacyjne perełki: zabytkowe Jelcze (słynne „ogórki”) jeżdżące po ulicach oraz specjalne, piętrowe autobusy turystyczne zaparkowane tuż obok Pałac Kultury.

​Spacer Traktem Królewskim i Starym Miastem – bez pośpiechu i bez martwienia się o opłacony czas parkowania.

​Spacer obok Wisły – sprawny przejazd nad rzekę pozwolił nam spędzić urocze popołudnie na przechadzce wzdłuż Bulwarów Wiślanych.

​Wizyta w TVP i Polskim Radiu – dzięki metru i kolei bez problemu dotarliśmy w okolice siedzib Telewizji Polskiej oraz Polskiego Radia, by zobaczyć te medialne centra stolicy na własne oczy.

​Wygodne przesiadki między koleją a metrem – płynne przejście między ŁKA, SKM, Kolejami Mazowieckimi i metrem pozwoliło nam bez problemu docierać w dowolne miejsce stolicy.

​Ekologicznie, tanio i bez stresu

​Światowy Dzień bez Samochodu często kojarzy się z apelami o ochronę środowiska. Jednak z perspektywy pary, która chciała spędzić miły dzień, była to przede wszystkim doskonała lekcja wygody. Brak opłat za paliwo, zerowe koszty parkowania oraz darmowe pociągi i metro sprawiły, że cały budżet wycieczki przeznaczyliśmy na dobre jedzenie, wstępy do atrakcji i wspólną zabawę.

​Wycieczka do Warszawy 22 września udowodniła nam, że samochód wcale nie jest niezbędny, by sprawnie i komfortowo odkrywać miasto. Rezygnacja z kierownicy na rzecz kolei i metra sprawiła, że sama podróż stała się przyjemną częścią naszej przygody. Z pewnością powtórzymy to za rok!

  • Odsłon: 4

R3D Comments

Komentarze

Nie ma obecnie komentarzy

Napisz komentarz